Firma rośnie, magazynów przybywa - jak WMS radzi sobie z wieloma lokalizacjami
Rate this post

Jeden magazyn to jedno wyzwanie. Dwa magazyny to nie dwa razy więcej pracy – to zupełnie nowy poziom złożoności. Skąd wysłać zamówienie? Gdzie są aktualne stany dla całej firmy? Jak przesunąć towar między lokalizacjami bez gubienia go w drodze? Który magazyn ma zapas, a który świeci pustkami?

Firmy, które rosły organicznie – otwierały kolejne magazyny w miarę potrzeb, bez wcześniejszego planowania systemu informatycznego – zwykle w pewnym momencie trafiają na ścianę. Zarządzanie kilkoma lokalizacjami przez telefon, arkusze i zaufanie do pamięci koordynatorów przestaje działać, gdy skala przekracza pewien próg.

Firma rośnie, magazynów przybywa - jak WMS radzi sobie z wieloma lokalizacjami

Co WMS robi, czego Excel nie daje

W Excelu można mieć osobny arkusz dla każdego magazynu. Można te arkusze konsolidować raz dziennie lub raz w tygodniu. Ale nie można mieć widoku na wszystkie stany w czasie rzeczywistym. Nie można automatycznie zdecydować, z którego magazynu wysłać dane zamówienie. Nie można zablokować towaru zarezerwowanego przez jeden oddział przed wydaniem przez drugi.

System zarządzający kilkoma magazynami jednocześnie – szczegóły dostępne na https://jmblab.com/pl/system-wms/ – daje widok na cały stan towaru w organizacji, z podziałem na lokalizacje. Handlowiec widzi, że w Gdańsku jest zero, ale w Krakowie trzydzieści sztuk. Koordynator wysyłki decyduje, skąd taniej dotrzeć do klienta. System rejestruje transfer i aktualizuje stany w obu lokalizacjach.

Firma rośnie, magazynów przybywa - jak WMS radzi sobie z wieloma lokalizacjami

Transfery między magazynami – prosty ruch, który generuje chaos

Przesunięcie towaru między magazynami to operacja, która wygląda prosto. Załaduj, przewieź, rozładuj. Problem polega na tym, że towar „w drodze” jest w żadnym miejscu i wszędzie jednocześnie – już nie ma go w Gdańsku, jeszcze nie ma w Krakowie. Jeśli ten stan nie jest obsłużony przez system, handlowcy mogą sprzedać towar, który jedzie ciężarówką przez Polskę.

WMS obsługuje transfer jako osobny status: towar jest „w transporcie”, niewidoczny jako dostępny w żadnym z magazynów docelowych. Po przyjęciu w nowej lokalizacji – skan, potwierdzenie, stan zaktualizowany. Proste. Ale bez systemu nie do zrobienia bez ryzyka pomyłki.

Różne magazyny, różne procesy – WMS musi to rozumieć

Magazyn surowców przy zakładzie produkcyjnym działa inaczej niż magazyn wyrobów gotowych w centrum dystrybucyjnym. Inaczej wygląda przyjęcie, inaczej kompletacja, inne są zasady składowania. WMS obsługujący obie lokalizacje musi rozumieć tę różnicę i nie wymuszać tego samego procesu tam, gdzie nie ma to sensu.

W firmach produkcyjnych połączenie WMS z automatyzacją produkcji daje jeszcze jeden wymiar: system wie, ile surowca zużyje bieżące zlecenie produkcyjne i może automatycznie wygenerować zadanie przesunięcia z magazynu surowców na halę. Bez telefonu, bez kartki, bez czekania aż ktoś zapyta.

Skalowanie bez wymiany systemu

Firma otwierająca trzeci magazyn nie chce słyszeć, że potrzebuje nowego systemu. Chce słyszeć, że system, który już ma, obsłuży kolejną lokalizację po konfiguracji. To ważne kryterium przy wyborze WMS: czy architektura pozwala na dodanie lokalizacji bez przebudowy?

Systemy projektowane z myślą o skalowalności obsługują nowy magazyn jak nową strefę w istniejącej strukturze. Te, które były pisane pod konkretny, jednomagazynowy scenariusz, często wymagają znaczących prac przy próbie rozszerzenia. Warto to sprawdzić zanim wdrożenie się skończy.

Więcej o podejściu do wielolokalizacyjnych wdrożeń na https://jmblab.com/.

 

www.jmblab.com